Love this game

Wypadek jest już tylko wspomnieniem, podobnie jak Alpina C20, która owego wypadku nie przeżyła.

Jednak jak mawiała moja babcia „Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Planowałem zakup roweru szosowego i całkowite zniszczenie Alpiny spowodowało, że rower ten pojawił się u mnie znacznie szybciej niż planowałem.

Powyższe zdjęcie zrobiłem podczas spokojnego przejazdu w 1 dzień mojego urlopu.

Jeśli masz ochotę na wspólną jazdę – zapraszam!

Co się zmieniło? Dużo – jeżdżę jeszcze więcej, jeszcze szybciej, i jeszcze bardziej uważnie.
Jednak to nie wszystkie zmiany, te największe dopiero przed nami – POBIERAMY SIĘ! 🙂